Podczas kilku pobytów na Sardynii na przestrzeni paru lat nigdy nie spotkaliśmy się z żadnym przejawem agresji skierowanym pod naszym adresem. Spacerowaliśmy często wieczorami i późną nocą, po centrach większych miast, mniejszych miasteczek. Zapuszczaliśmy się często w mniej turystyczne rejony miast, także tam nie czuliśmy zagrożenia.