To najpoważniejsza katastrofa lotnicza w historii Sardynii.

Noc z 13 na 14 września zapisze się tragicznie na kartach historii Sardynii.

Dokładnie 38 lat temu, 14 września 1979 roku na zboczach Monte Nieddu niedaleko lotniska Cagliari Elmas i miasteczka Capoterra śmierć w wyniku katastrofy samolotu DC 9-32 poniosło 27 pasażerów i 4 członków załogi.

Trasa z Alghero do Rzymu miała przebiegać z międzylądowaniem w Cagliari. Samolot wystartował z lotniska w Alghero tuż po północy z kilkunastominutowym opóźnieniem w stosunku do rozkładu lotu, który to przebiegł później bez żadnych przeszkód, a samolot pilotowany przez kapitana Pennacchio szczęśliwie wylądował na lotnisku w Cagliari. Dziewięciu „szczęśliwców” wysiadło w Cagliari, pozostali oraz Ci, którzy wsiedli rozpoczęli podróż do Rzymu.

Tuż po starcie pilot zauważył kłębiące się chmury na trasie lotu co spowodowałoby turbulencje, a także mogło zagrażać bezpieczeństwu lotu. Wieżą kontroli lotów zezwoliła na zmianę trasy i ostry manewr skrętu by uniknąć spotkania z chmurami. Gdy nagle samolot zniknął z radarów.

27 pasażerów i 4 członków załogi pod osłoną nocy poniosło śmierć na miejscu uderzając o zbocza Monte Nieddu, tuż obok miejscowości Capoterra. Gigantyczna kula ognia wzbiła się w powietrze o czym opowiadali później pracownicy pobliskiej rafinerii. Ogień na miejscu katastrofy palił się jeszcze przez kilka godzin wskazując drogę dla służb ratowniczych próbujących dostać się na wysokość 700 m n.p.m.

Wskazówki zegarka na ręku kapitana Pennacchio zatrzymały się na godzinie 0:45, a na szczątki samolotu do dziś można natknąc się na zboczach Monte Nieddu.